Chuck Norris

Dowcipy o Chucku Norrisie wysłane przez anonimowych autorów.

Kawały z serii nr 1181




Dodaj nowy dowcip:

Wpisz liczbę 521
552. Chucku Norrisie jest tak hardcorowy że gdy pali faje wskakuje do cysterny z benzyą!!!!

553. Dlaczego tylko Chucku Norrisie tak dobrze kopie z półobrocikuż Bo wydymał wszystkich bogów na Olimpie

1347. chack nieumie płakaa bo jest stuczny

1350. cchack umie zlapac lysego za wlosy

1351. Chuck Norris to ma pół...dupek;)

1352. tylko chack norris przeszedł simsy

955. Memento Norris - pamietaj o Chucku.

956. —aden kompas nie pokazuje gdzie jest północ.Wszystkie pokazują gdzie jest Chuck Norris.

555. Dlaczego Lepper nie blokuje już drógż Bo Chuck Norris mu zabronił.

607. tylko Chuck potrafi urzywaa młotka nie trzymając go w reku.

RSS - dowcipy
Zonka
Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele. Mąż, jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się
2008-08-26, nr 249
Siu,siu :D
Jaki jest szczyt suszy? -Kiedy drzewa chodzą za psami....
2007-04-02, nr 158
wierszyk...."Jaka naprawde jest zima"
Śniegu nima, mrozu nima, gdzie ta pierdol***a zima? Sanki kur***a zardzewiały, narty też się rozjeb***y. Tylko deszczyk pada z nieba, więc sie kur***a...
2007-03-23, nr 134

Ostatnie 3 dni:
kochanek

Blondynka nr 11


Zobacz inne kawały
w której główną rolę gra
Chuck Norris :)

71  201  371  411  451  711  771  821  871  921 
1001  1061  1341  1411  1471  1491  1571  2371  2491  2541 
2561  2581  2641  2711  2751  2871  2931  2981  3031  3211 
3241  3291  3371  3401  3511  3531  3561  3611  3761  3801 
3811  3931  4031 

Inne dowcipy :)
Adwokat pyta swojego klienta: - Dlaczego chce się pan rozwieść? - Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach! - Pije? - Nie, łazi za mną!
Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy. "Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem. Słychać głośniejsze łup łup łup. - Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona. No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem: - Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć? - Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło. - No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby tez ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!? - Ale kochanie, on był pijany! - Nieważne, potrzebuje pomocy. No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dol. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, więc woła: - Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć? Z ciemności dochodzi głos: - Taaaa... Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy: - Gdzie pan jest? - W ogrodzie, na huśtawce...
- Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu, że wreszcie sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć! - - mówi Józek do kolegi. - Z piciem? - Nie, z czytaniem.
Dwóch ruskich pijaków pije wódkę na lotnisku wojskowym w Moskwie.Kiedy skończył się im alkohol zaczęli szukać w okolicy czegoś podobnego. Znaleźli beczkę, a w niej ciecz o podobnym do wódki kolorze i zapachu(nie wiedzieli że to paliwo atomowe do odrzutowców). Następnego dnia jeden z biesiadników dzwoni do drugiego: - Ty Sasza czy srałeś już dzisiaj? - Nie, a bo co? - Bo jak będziesz srał to się mocno kibla trzymaj!!! - Dlaczego? - Bo ja dzwonię z LONDYNU!!!