
Dodaj nowy dowcip:
Wpisz liczbę 207
RSS - dowcipy
do wędkarza łowiącego ryby podchodzi strażnik:
-czy ma pan kartę wędkarską?
-nie mam!
-to jak pan może łowić ryby?
-zwycz... 2008-08-04, nr 229
|
MordyJedzie mały Jasiu z rodzinką przez miejscowość Mordy. w pewnym momencie Jasiu pyta:
-Tatusiu czy to są Mordy??
-Tak synku a skąd wiedziałeś??
-Aaa ... 2007-03-23, nr 129
|
murzyński sposóbFacet rozmawia z kumplem z pracy, murzynem.
- Hej Jim, powiedz mi: dlaczego laski tak lecą na murzynów?
- Wiesz Stachu, to kwestia tego w jaki sposób je posuwamy. Najpierw delikatnie i powoli a później mocno i szybko i tak na zmianę.
Facet postanowił wypróbować w nocy technikę Jima z własną żoną. Rucha i rucha, raz delikatnie i powoli a potem znowu mocno i szybko, kobieta przeżywa niebiańskie rozkosze i unosi się w spazmach gdy wtem nagle jakby wyrwana z głębokiego transu pyta:
- Stachu, a co ty mnie tak jak murzyn pierdolisz? 2008-04-19, nr 177
|
|
|
|
|
1412. chuck wchodzi do matrixa bez łącza a wychodzi przez telefon komurkowy
|
|
1414. df
|
|
1415. CHUCK NORIS MA ZROśNIeTE BRWI
|
|
1416. Czemu w chinach jast tyle chinczyków - bo Cuck Noris był tam na wakacjach
|
|
1417. jak chuck wyciąga leworwel tak żeby kamery nadążyły:)
|
|
1418. Pierwszy wytrysk spermy Chucka znany dziś jest jako droga mleczna
|
|
1419. chuck norris nie spi on czowa
|
|
1420. wiecie jakie jest ulubione danie chucka norrisażżżżżżżżżżżżżżż danie w morde
|
|
1421. wiecie jakie jest ulubione danie chucka norrisa żżżżżżżżżżżżżżżżż danie w morde
|
|
1422. Czemu D'Caprio grał w TITANIC-użżżżżżżż
Bo Chack Noris by wszystkich uratował!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-)
|
|
Zobacz jeszcze 10 kolejnych dowcipów Chucka Norrisa
|
Inne dowcipy :)
Noc poślubna. Mąż delikatnie przygotowuje żonę: - Na początku będzie trochę boleć, ale potem już będzie przyjemnie... Po godzinie panna młoda pyta z zainteresowaniem: - To kiedy będzie boleć? - Poczekaj, zaraz skończę, to Ci w gębę dam, dziwko! | Przy obiedzie małżeństwo ze stażem 40 letnim Żona: Kochanie jak sobie pomyślę że już jesteśmy ze sobą tyle czasu to tak mi się ciepło na sercu robi. Mąż: Daj spokój Helka po prostu cycek wpadł Ci do zupy. | Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz? - A co ja na to poradzę. - Ubieraj się i idź do sklepu. - Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. - Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź. Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę pobalowali. Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00. Wyskakuje z łóżka i mówi do laski - Masz mąkę? - Mam. - To przynieś szybko i posyp mi ręce. Laska zdziwiona przynosi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu. W domu Stefanowi drzwi otwiera żona. - Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła.- Gdzie byłeś? - Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabalowaliśmy. Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu. Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała: - Pokaż ręce. Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona: - Pierdolisz, Stefan, znowu byłeś na kręglach. | Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma dużego wyboru, więc siada obok księdza. Ksiądz niezadowolony, bo pijak "wonie" alkoholem, z jednej kieszeni wystaje mu butelka, z drugiej papierosy. Pijak wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili zwraca się do księdza z pytaniem: - Może mi ksiądz powiedzieć co powoduje artretyzm? Ksiądz pomyślał: no! teraz mu palnę kazanie! - i zaczyna: - Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie niemoralne - cudzołożysz, kradniesz, nie szanujesz wartości - to Bóg zsyła artretyzm! Pijak pokiwał ze zdziwieniem głową, zakrył się gazetą i czyta dalej. Po chwili księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego, zaczyna w pojednawczym tonie: - Przepraszam, wiem że tak nie powinienem, a jak długo pan ma ten artretyzm? - Kto? Ja? - dziwi się pijak - ja nie mam, właśnie czytam, że papież ma!... |
|