
Dodaj nowy dowcip:
Wpisz liczbę 679
RSS - dowcipy
dwiema rękami czerp!Idzie chłop brzegiem jeziora, widzi:
jakiś chłopiec czerpie ręką wodę z
jeziora i pije. Chłop krzyczy:
- Po co pijesz tę brudną wodę, tu wszyscy ... 2008-10-08, nr 278
|
Dziewczynka w lesiePośrodku lasu stoi samotna dziewczyna. Idzie przez las facet i pyta się jej:
- Dlaczego tu stoisz taka sama?
- Prosze Pana, moi rodzice nie żyją, do... 2008-06-30, nr 213
|
Prezent na walentynkitrzech gości chwali sie nawzajem co kupiło swoim kobitkom na Walentynki.
Pierwszy: ja tam kupiłem swojej miśce merca cabrio. Od 0 do 100 zajmuje mu... 2007-02-23, nr 88
|
|
|
|
|
1457. Tylko Chuck Norris umie wyleczyc ptasia grype u ludzi i zawsze robi to z półobrotu
|
|
1458. Chucku Norrisie umarł 10 lat temu ale simiera boj sie mu to powiedziea
|
|
1459. Tylko Chuck Norris wie gdzie raki zimują!!!!
|
|
1460. wiecie jak miałA sie nazywac Bibliażż Chuck i przyjaciele
|
|
1461. tylko chuck wie jakie bedzie "pytanie na śniadanie"
|
|
1463. tylko chuck norris potrafi puszczac babelki w wodzie nie zanurzajac głowy w wodzie
|
|
1464. kto może pokonaa chucka tylko ziomy z KORABI
|
|
1465. tylko chuck norris wie gdzie są KORABIE
|
|
1466. jak chuck ogląda telewizje TRWAM to zawsze lecą pornole
|
|
1467. tylko chuck może przeleciea beate stelegowską
|
|
Zobacz jeszcze 10 kolejnych dowcipów Chucka Norrisa
|
Inne dowcipy :)
Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta gdzie może znaleźć toaletę. - Tu po lewej, ale nie powinna siostra tam wchodzić. - Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica. - bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem figowym. - Nie szkodzi- odpowiada zakonnica- nie będę patrzeć w jego stronę. Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy hałas.Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają bić brawo. Zakonnica zaskoczona, pyta barmana: - Proszę pana, o co im chodzi, biją brawo, bo byłam w toalecie? - Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman. - Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona. - Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu to w barze gaśnie światło. | Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletką gdy do kasyna weszła bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszła do stołu i zadeklarowała zakład na 20 tys. dolarów na konkretną liczbę. Zaraz potem dodała: - Mam nadzieję, że to wam nie będzie przeszkadzać, ale naprawdę szczęśliwe zakłady obstawiam kompletnie nago. Po czym zrzuciła z siebie suknię, bieliznę i buty i rozkręciła talerz ruletki z okrzykiem: - Mamusia potrzebuje pieniążki na nowe ubranko! Chwilę później już wykrzykiwała: - TAK! TAK! WYGRAŁAM! NAPRAWĘ WYGRAŁAM! Podskakiwała przy tym jak mała dziewczynka i obejmowała każdego z krupierów. Zaraz potem zebrała wszystkie pieniądze i swoje rzeczy i prędko opuściła kasyno. Krupierzy nieco zakłopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden z nich zapytał drugiego: - Ty, a co ona właściwie obstawiała? Drugi odparł: - Nie mam pojęcia, myślałem, że Ty to sprawdzasz! | Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - Nic! Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek... - Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta cię szuka! - Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru facetów, zawiozło na chatę a tam seks: orgie, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień! - Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni? - No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki! | Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego. Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie. Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg. Turystami bujnęło. Wiszą. Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy: - Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg! - Nie puszczę! - Dlaczego? - Po ktoś powiedział do mnie "Chuju"! - Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie powiedział "How do You do", czyli jak się macie! - A może... dobrze, puszczę wyciąg. Baca puścił wyciąg i siedzi. Mruczy pod nosem: - Chałdujudu... Może i tak... ale dlaczego "w dupę jebany"? |
|