
Dodaj nowy dowcip:
Wpisz liczbę 841
RSS - dowcipy
SlubNauczycielka się pyta w klasie:
Jasiu, dlaczego wczoraj nie bylesz w szkłu ?
J.: Byłem na ślubu siostry.
N.: Żeby to nie od... 2007-02-23, nr 83
|
marsjanie i babciaJasiu pyta taty.
Tato, a czy marsjanie to nasi przyjaciele czy wrogowie?
Tata pyta sie zdziwony. Czemu pytasz o takie rzeczy?
A bo wczoraj przylec... 2008-06-30, nr 210
|
SamochodowyStrażak, ratując ludzi z wraku samochodu zagaduje do pasażera:
- Widzi pan? Nie przypiął pan pasów i ma pan połamane żebra... co najmniej. A kierowca... 2008-10-08, nr 281
|
|
|
|
|
1673. Chuck Norris potrafi ugotowaa jajka w zamrażarce
|
|
1674. chuck norris - i wszystko jasne
|
|
1675. to superr czlowiek taki jak pani lusil liu która gra w aniolkach czarliego.papa kaska
|
|
1676. Microsoftumieścił Chacka Norrisa w swoim najnowszym windowsie poto by po wykopywał wszystkie wirusy z półobrotu
|
|
1677. Chuck Norris budzi sie waląc sobie w gembe z półobrotu
|
|
1678. nazywam sie Norris , Chuck Norris
|
|
1679. predator- prawie jak Chuck Norris
|
|
1680. cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk
|
|
1681. cwk
|
|
1682. cwk
|
|
Zobacz jeszcze 10 kolejnych dowcipów Chucka Norrisa
|
Inne dowcipy :)
Po latach nauczycielka spotyka swojego ucznia i go pyta? Co tam u Ciebie, czym sie teraz zajmujesz? Uczeń odpowiada: Wykładam chemie. - To dobrze ci idzie, a na jakiej uczelni? - Nie na uczelni, tylko w biedronce. | Jasio przyłapał rodziców, jak robili dzieci. Jasio pyta: - Co robisz tato? - Robię ci rodzeństwo. - Mówiłeś, że dzieci przynoszą bociany, więc co robisz? - Wysyłam zamówienie. | Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy.Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"... Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EURO. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy. "Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?" Klientka na to: "Całkiem prosto. Zakładam się". "Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?". Starsza pani odpowiada: Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe! Prezes zaśmiał się głośno i powiedział: "Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić." "Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?" "Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o mnóstwo pieniędzy). - zakładam się, o 25000 EUR, ze moje jaja nie są kwadratowe" Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?" "Jasne", prezes wykazał zrozumienie. Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100-procentowa pewność. Wygra ten zakład! Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj. "No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać." Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy prezes zauważył, ze prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?" Na to ona: "Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, ze dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank". | Ojciec chrzestny mafii dowiedział się, że jego księgowy dokonał przekrętu na 10 milionów dolarów. Księgowy jest głuchy. Uważa się, że to zaleta w takim miejscu pracy. Przede wszystkim obowiązki, ponieważ i tak wszyscy twierdzą, że i tak ten niczego nie usłyszy i nie będzie zeznawał w sądzie. Kiedy ojciec chrzestny poszedł pogadać z księgowym o zaginionych pieniądzach, zabrał ze sobą adwokata, który znał język migowy. Ojciec chrzestny pyta księgowego: "Gdzie te 10 milionów dolarów, które mi zaiwaniłeś?" Adwokat, na migi, pyta księgowego, gdzie ukrył 10 milionów dolarów. Księgowy odpowiada: "Nie wiem, o czym mówicie." Adwokat mówi ojcu chrzestnemu: "Twierdzi, że nie wie, o czym mówimy." Wtedy ojciec chrzestny wyciągnął pistolet kaliber 9 mm, przyłożył do klejnotów księgowego, i mówi: "Spytaj go jeszcze raz!" Adwokat pokazuje na migi: "On cię zabije, jeśli mu nie odpowiesz!" Księgowy odpowiada: "OK! Wygraliście! Pieniądze są w torbie, zakopane za szopą, z tyłu domu na podwórku mojego kuzyna Andrzeja, na Żoliborzu!" Ojciec chrzestny pyta adwokata: "No, to co powiedział?" Adwokat odpowiada: "Mówi, że nie masz jaj, żeby pociągnąć za spust." |
|