Chuck Norris

Dowcipy o Chucku Norrisie wysłane przez anonimowych autorów.

Kawały z serii nr 1521




Dodaj nowy dowcip:

Wpisz liczbę 841


RSS - dowcipy
Slub
Nauczycielka się pyta w klasie:  Jasiu, dlaczego wczoraj nie bylesz w szkłu ?  J.: Byłem na ślubu siostry.  N.: Żeby to nie od...
2007-02-23, nr 83
marsjanie i babcia
Jasiu pyta taty. Tato, a czy marsjanie to nasi przyjaciele czy wrogowie? Tata pyta sie zdziwony. Czemu pytasz o takie rzeczy? A bo wczoraj przylec...
2008-06-30, nr 210
Samochodowy
Strażak, ratując ludzi z wraku samochodu zagaduje do pasażera: - Widzi pan? Nie przypiął pan pasów i ma pan połamane żebra... co najmniej. A kierowca...
2008-10-08, nr 281

1673. Chuck Norris potrafi ugotowaa jajka w zamrażarce

1674. chuck norris - i wszystko jasne

1675. to superr czlowiek taki jak pani lusil liu która gra w aniolkach czarliego.papa kaska

1676. Microsoftumieścił Chacka Norrisa w swoim najnowszym windowsie poto by po wykopywał wszystkie wirusy z półobrotu

1677. Chuck Norris budzi sie waląc sobie w gembe z półobrotu

1678. nazywam sie Norris , Chuck Norris

1679. predator- prawie jak Chuck Norris

1680. cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk cwk

1681. cwk

1682. cwk

Zobacz jeszcze 10 kolejnych dowcipów Chucka Norrisa 


Inne dowcipy :)
Po latach nauczycielka spotyka swojego ucznia i go pyta? Co tam u Ciebie, czym sie teraz zajmujesz? Uczeń odpowiada: Wykładam chemie. - To dobrze ci idzie, a na jakiej uczelni? - Nie na uczelni, tylko w biedronce.
Jasio przyłapał rodziców, jak robili dzieci. Jasio pyta: - Co robisz tato? - Robię ci rodzeństwo. - Mówiłeś, że dzieci przynoszą bociany, więc co robisz? - Wysyłam zamówienie.
Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy.Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"... Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EURO. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy. "Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?" Klientka na to: "Całkiem prosto. Zakładam się". "Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?". Starsza pani odpowiada: Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe! Prezes zaśmiał się głośno i powiedział: "Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić." "Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?" "Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o mnóstwo pieniędzy). - zakładam się, o 25000 EUR, ze moje jaja nie są kwadratowe" Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?" "Jasne", prezes wykazał zrozumienie. Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100-procentowa pewność. Wygra ten zakład! Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj. "No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać." Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy prezes zauważył, ze prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?" Na to ona: "Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, ze dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank".
Ojciec chrzestny mafii dowiedział się, że jego księgowy dokonał przekrętu na 10 milionów dolarów. Księgowy jest głuchy. Uważa się, że to zaleta w takim miejscu pracy. Przede wszystkim obowiązki, ponieważ i tak wszyscy twierdzą, że i tak ten niczego nie usłyszy i nie będzie zeznawał w sądzie. Kiedy ojciec chrzestny poszedł pogadać z księgowym o zaginionych pieniądzach, zabrał ze sobą adwokata, który znał język migowy. Ojciec chrzestny pyta księgowego: "Gdzie te 10 milionów dolarów, które mi zaiwaniłeś?" Adwokat, na migi, pyta księgowego, gdzie ukrył 10 milionów dolarów. Księgowy odpowiada: "Nie wiem, o czym mówicie." Adwokat mówi ojcu chrzestnemu: "Twierdzi, że nie wie, o czym mówimy." Wtedy ojciec chrzestny wyciągnął pistolet kaliber 9 mm, przyłożył do klejnotów księgowego, i mówi: "Spytaj go jeszcze raz!" Adwokat pokazuje na migi: "On cię zabije, jeśli mu nie odpowiesz!" Księgowy odpowiada: "OK! Wygraliście! Pieniądze są w torbie, zakopane za szopą, z tyłu domu na podwórku mojego kuzyna Andrzeja, na Żoliborzu!" Ojciec chrzestny pyta adwokata: "No, to co powiedział?" Adwokat odpowiada: "Mówi, że nie masz jaj, żeby pociągnąć za spust."

Zobacz inne kawały w której główną rolę gra Chuck Norris :)
61  81  241  451  521  561  601  611  621  781  871  961  981  1101  1111  1161  1171  1201  1251  1391  1411  1421  1451  1491  1621  1821  1841  1881  1931  1981  2021  2211  2231  2301  2431  2531  2551  2751  2771  2811  2821  2841  2941  3091  3121  3181  3241  3361  3381  3701  3741  3751  3921  4011