|
22 ulica
. Baca siada na ulice widzi leci pijany policjant baca mówi kur** czego tak zabalowales anie moge... 2007-01-29, nr 22 |
|
23 straszliwe Yeti
. Wysoko w górach w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i obgryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego: - Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co? Są takie małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy! Dlaczego napadamy na nich od tyłu? - Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti, dokładnie oblizując palce - lepiej smakują nie obesrane. 2007-01-29, nr 23 |
|
24 zagadka lorda Astora
. Lord Astor należał do śmietanki towarzyskiej XIX-wiecznego Londynu. Z tego tytułu często brał udział w rautach, przyjęciach i balach. Na jednej z takich imprez lord Astor poprosił o głos i mówi: - Zadam państwu zagadkę. - Prosimy, prosimy! - Co to jest: ciemne, włochate i ma to kobieta między nogami? Wszyscy goście zaskoczeni i lekko zniesmaczeni, ale pozostał im cień nadziei, że może rozwiązanie jest zaskakujące i nietypowe i wcale nie jest to to, co od razu się wszystkim nasunęło. - Nie wiemy, milordzie. Cóż to takiego? Lord Astor na to: - Proszę państwa, to jest pizda. Podniósł się gwar, kobiety mdleją, panowie oburzeni. Ktoś wezwał straż i lorda Astora odstawiono do aresztu. Wkrótce sąd i wyrok: miesiąc więzienia. Minął miesiąc i lord Astor wyszedł na wolność. Po jakimś czasie pojawił się na znaczniejszym balu. Przyjęty został z rezerwą, a już ze zgrozą zareagowano na jego propozycję: - Zadam państwu zagadkę. - Milordzie, może później, może to nie miejsce na pańskie zagadki... - A jednak zadam państwu tę zagadkę! Ludzie pomyśleli, że jednak może zmądrzał dzięki odsiadce i wymyślił jakąś inną zagadkę. - No dobrze, milordzie, prosimy o zagadkę. - Co to jest: ciemne, włochate i ma to kobieta między nogami? Znowu kobiety mdleją, panowie zaciskają pięści, ale etykieta nakazuje, by lord wypowiedział się do końca. - No, cóż to takiego, milordzie? - Proszę państwa! Siedziałem w kozie długi miesiąc i miałem wystarczająco dużo czasu, żeby sobie to wszystko przemyśleć. Towarzystwo odetchnęło z ulgą na myśl, że Astor jednak faktycznie zmądrzał. Górę wzięła ciekawość. - I jakie wnioski pan wysnuł, milordzie? - No właśnie! Myślałem dużo czasu i w końcu doszedłem do jedynego słusznego rozwiązania. Otóż uważam, że nie ma innego wyjścia: to po prostu MUSI być pizda! 2007-01-29, nr 24 |
|
25 inspekcja w koszarach
. Inspekcja w rosyjskich koszarach. Szef inspekcji pyta: - W jaki sposób zabezpieczacie się przed zatruciem skażoną wodą? - Najpierw gotujemy wodę towarzyszu pułkowniku. - Dobrze, a co potem? - Potem dokładnie filtrujemy - odpowiada zapytany. I dodaje: - I żeby się już całkowicie zabezpieczyć, pijemy wyłącznie wódkę! 2007-01-29, nr 25 |
|
26 w wojsku
. - Szeregowy, widzicie to drzewo? - Pierdolę, nie biegnę! 2007-01-29, nr 26 |
|
27 dwaj górale
. Dwaj górale - duży i mały - sikają na mur stojąc obok siebie. Duży patrzy na małego i pyta: - Co tak strasnie mrugos? - Bo mi do ocu prysko! 2007-01-29, nr 27 |