Chuck Norris

Dowcipy o Chucku Norrisie wysłane przez anonimowych autorów.

Kawały z serii nr 2241




Dodaj nowy dowcip:

Wpisz liczbę 927
2428. chuck norris wiedział odpoczątku gdzie jest nemo

2429. chuck norris wie gdzie sie podziały tamte prywatki

2430. chuck norris kopie z polobrotu dlatego niet nie podchodzi do niego

2431. kiedyś grożny gryzli spotkał chucka norrisa od tamtej pory jest znany jako kuboś puchatek

2432. CHuck Noris nie mruga...nigdy!

2433. Chuck jak robi pompki to nie odpycha siebie tylko Ziemie. heeheheheh

2435. chuck norris potrafi wydoic byka!!

2437. chuck norris umie podnieśa krzesło na którym siedzi

2439. chuck noris kopnoł niehcący konia w głowe i tak powstały żyrafy

2440. chuck norris umie zawiązac buty na rzepy

RSS - dowcipy
Bojler
Patrulują się dwojga policianci i spotyka się im ksiądz. Głowa księdza jest zabandażowana. Jeden z policjantów zapytał:  Co się stało z Paną g...
2007-02-18, nr 70
Mordy
Jedzie mały Jasiu z rodzinką przez miejscowość Mordy. w pewnym momencie Jasiu pyta: -Tatusiu czy to są Mordy?? -Tak synku a skąd wiedziałeś?? -Aaa ...
2007-03-23, nr 129
Dentysta
Siedzi sobie facet u dentysty. Już prawie wkłada mu przyrząd do wyrywania zębów, aż nagle staje w bezruchu: -Przepraszam Pana bardzo ale czy Pan trzy...
2007-03-29, nr 146

Ostatnie 3 dni:
kochanek

Blondynka nr 11


Zobacz inne kawały
w której główną rolę gra
Chuck Norris :)

1  91  271  371  391  401  491  561  731  741 
811  921  1011  1071  1081  1161  1221  1311  1541  1631 
1651  1781  1861  2121  2341  2381  2481  2491  2501  2641 
2661  2711  2771  2801  2891  2971  3021  3061  3181  3241 
3251  3291  3351  3521  3561  3611  3711  3771  3911  3931 
3941 

Inne dowcipy :)
Mężczyźni według podziału wiekowego: 20-letni mężczyzna to KELNER-rozleje zanim doniesie, 30-letni to DRWAL-rąbie co popadnie, 40-letni to WIRTUOZ-długo stroi, krótko gra, 50-letni to METEOROLOG-z przodu opad z tyłu wiatry, 60-letni to MŁYNARZ-siedzi na worku i bawi sie sznurkiem.
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura: - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę. - Jedną, szefie. - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował? - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów. Szefa zatkało. - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?! - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby... - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy? - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę. - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?! - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
Małżeństwo zaplanowało sobie wieczorne wyjście. Włączyli nocne oświetlenie, ustawili automatyczną sekretarkę, przykryli klatkę z papugą i zamknęli kotkę w piwnicy. Następnie zadzwonili po taksówkę. Para postanowiła poczekać na taksówkę przed domem. Otworzyli drzwi by wyjść z domu. Tymczasem kotka wylazła z piwnicy przez uchylone okno i tylko czekała na otwarcie drzwi, by wśliznąć się do mieszkania. Nie chcąc, by kotka buszowała po domu, gdyż zawsze wtedy próbowała zjeść ptaka, mąż rad nierad wrócił do środka. Zwierzak wbiegł po schodach na górę, mężczyzna pobiegł za nim. Kobieta wsiadła do taksówki, która właśnie nadjechała. Nie chcąc, by kierowca domyślił się, że dom będzie pusty, wyjaśniła, że mąż właśnie mówi "dobranoc" jej matce i za chwilę zejdzie. Kilka minut później mąż wsiadł i kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce. Tymczasem mąż zaczął się usprawiedliwiać: - Przepraszam, że zajęło mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowała się pod łóżkiem. Szturchałem ją parę minut wieszakiem i wreszcie wylazła! Potem zawinąłem ją w koc, żeby mnie nie podrapała. Zwlokłem jej tłusty tyłek po schodach i wrzuciłem z powrotem do piwnicy!
Jasiu, napij się ze mną wódki - Ależ tato?! - no co, ja ci pomogłem w lekcjach..