
Dodaj nowy dowcip:
Wpisz liczbę 373
RSS - dowcipy
Na to są okulary!Do okulisty w Katowicach przychodzi baba i mówi:
-Panie doktorze,z bliska źle
widzę.
-A z daleka?-pyta lekarz.
-Z Koszalina...... 2007-04-02, nr 159
|
WiatryPrzychodzi baba do lekarza i mówi:
-Panie doktorze,mam roztroje żołądka.-
-Pomyślnych wiatrów!-... 2007-02-23, nr 86
|
Bulki z makiemDlaczego niewidomi lubią bułki z makiem?:)
Bo na każdej jest inna historyjka!... 2008-07-15, nr 216
|
|
|
|
|
2700. Tylko Chuck Norris wie ile jest odcinków "Mody na sukces".
|
|
2701. STRANIK POLSATU !
|
|
2702. Ania co już wyzdrowiałaśż -Tak Chuck Norris postawił mnie na nogi.
|
|
2703. W sierpniu tego roku Chuck Norris odwiedzi Karlove VARY
|
|
2704. Chuck norris umie podnieśa krzesło na którym siedzi!
|
|
2705. Tłum entuzjastycznie wita honorowego gościa. -Chuck, Chuck niech żyje!!! - wykrzykują kobiety i dzieci. On tylko spojrzenie swe wyostrzył i pobłogosławił lud. Po chwili powiedział: Ja Was poprowadze i wkaże dobrą droge!!! -tłum szaleje. Wiwatom nie było konca. Taki gośa jak Chuck Norris to istne wybawienie, to balsam dla duszy narodów. Energia jaka towarzyszy jego osobie ma Zyciodajną moc. Nie zmarnujmy szansy naprawy świata którą przy okazji tej wizyty daje nam nasz Wieszcz. Niech Zyje!!!
|
|
2706. jojoji
|
|
2707. chuck norris liże penisa
|
|
2708. Chuck Norris regularnie oddaje krew w PCK. Ale nigdy swoją
|
|
2709. Chuck Norris przekonał Go1dzikową do APAPU
|
|
Zobacz jeszcze 10 kolejnych dowcipów Chucka Norrisa
|
Inne dowcipy :)
Na randce. Ona się spóźnia. Wreszcie jest: - Kochanie, dużo się spóźniłam? - Ach, drobiazg. Data się jeszcze zgadza... | Gość w eleganckiej, drogiej restauracji zauważył, ze kelner, który prowadzi ich do stolika ma w kieszeni łyżki. Z początku nie zastanowiło go to, ale gdy usiadł przy stoliku, zobaczył, ze kelner obsługujący jego stolik również ma łyżki w kieszeni. Inni kelnerzy na sali także. Poprosił kelnera bliżej i spytał: - Po co wam łyżki w kieszeniach? Kelner odpowiedział: - Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen zrobienie analizy procesów. I wyszło, ze średnio co trzeci klient zrzuca łyżkę ze stołu. Przez co trzeba iść do kuchni i przynieść świeżą. Dzięki temu, ze mamy łyżki pod ręką zaoszczędzamy jednego człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70.3%. Klient zdziwił się, ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy spodniach cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do paska, a drugi znika wewnątrz rozporka. Zaciekawiony przywołał kelnera i zapytał: Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co on wam? Kelner: - Nie każdy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyjaśniam - również ten łańcuszek zalecił nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do ... no wie pan. Gdy idę do toalety, To rozpinam rozporek i wyciągam łańcuszkiem, dzięki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajność wzrasta o 30%. Gość pokiwał ze zrozumieniem głową, ale zaraz wyjawił swą następną wątpliwość: - Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan łańcuszkiem, ale jak można się nim posłużyć do schowania? Jak wkłada się go z powrotem?- ... ? - Nie wiem jak inni, ale ja łyżka. | Dyskoteka w Niemczech, bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop: - Ty, a w dziób chcesz? - To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka. - No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie. - A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich". - Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże. - I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami... | Mówi ojciec do syna: - Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę! - Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest? - To córka Kulczyka! - Suuuper! Trzeba było tak od razu! Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę: - Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki! - Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki... - Ależ to wiceprezes Orlenu. - Cudownie! To zmienia postać rzeczy! Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu: - Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie. - No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę. - Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka! - Ooo! Chyba, że tak! |
|