Chuck Norris

Dowcipy o Chucku Norrisie wysłane przez anonimowych autorów.

Kawały z serii nr 881




Dodaj nowy dowcip:

Wpisz liczbę 610
367. Tylko Chack Norris umnie utopia rybe

368. Tylko Chuck Norrise wie jak śmierdzi Paweł Buczynski!!

369. Tylko Chuck Norris wie jak śmierdzi Paweł Buczynski!!

370. Chuck Norris na jaja wielkosci pilek do nogi a fiut wielkosci paly do bejsbola dla tego jego synek jest dobry w pilke nozną a chuck norris w jednym odcinku niemial jak odbic pilki to wyciągną penisa i odbil o to moja historyja narazie musze sie chowaa bo chucknors zawiąże buty na rzepy i mmnie zacznie scigaa:P

371. Chuck Norris potrafi zapalia cygaro nawet pod wodą

372. wiesz co z tą Polskąż A Chuck wie!

373. Tylko Chuck wie gdzie jest Elvis Presley

375. Chuck sie nie myje spogląda w lustro i brud sam ucieka

376. to nie prawda że amerykanie znale1li billadena to Chuck znalazł go w bunkrze i powiedzial "texas raiger"

377. Chuck Norris nie dotał głownej roli w Tytanicu bo wszystkich by urtował.

RSS - dowcipy
"O wojsku"
Koszarowy zakład fryzjerski. Na jednym z foteli fryzjer właœnie kończy golić porucznika. • Pan porucznik życzy wodę kolońskš? • Eeee, nie, jak tak wonieję, to moja żona myœli, że byłem w burdelu. Na to sierżant z sšsiedniego fotela: • A ja owszem, poproszę, moja żona nie wie, jak w burdelu pachnie.
2007-02-28, nr 95
Towarzysz Walczak
Zebranie partyjne. Wstaje jeden z aktywistow: - Nazywam sie Walczak, walczylem - walcze i bede walczyl!!! Nagle zrywa sie drugi: - Nazywam sie Piep...
2008-06-20, nr 206

do wędkarza łowiącego ryby podchodzi strażnik: -czy ma pan kartę wędkarską? -nie mam! -to jak pan może łowić ryby? -zwycz...
2008-08-26, nr 251

Ostatnie 3 dni:
kochanek

Blondynka nr 11


Zobacz inne kawały
w której główną rolę gra
Chuck Norris :)

91  171  301  331  421  491  611  621  641  741 
861  891  921  951  961  981  1091  1111  1191  1211 
1291  1341  1491  1561  1661  1681  1741  1911  2161  2201 
2311  2351  2431  2441  2471  2601  2641  2801  2841  2881 
2901  2911  2961  3211  3251  3381  3451  3471  3611  3641 
3801  3851  3931  3941 

Inne dowcipy :)
Nad rzeką, obok farmy siedzi krowa i pali trawkę. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta: - Te, krowa, co robisz? - Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK. - Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem... - Jasne! Ciągnij macha bracie! Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa: - Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK. Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta: - Te bóbr, co robisz? - Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie troszkę... - Daj trochę stuffu, ja też chcę. - Podpłyń na drugi brzeg do krowy - ona ci da. Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy: - Bóbr, kurwa, WYPUŚĆ POWIETRZE!
Idą miedzą dwa byki, ojciec i syn. w pewnym momencie w dali widzą stado krów. Młody byczek zaczyna nerwowo podskakiwać... - Tato, tato, zobacz - krówki, tyle krówek, o matko - całe stado. Tato, tato, chodź - skoczymy szybko i bzykniemy po jednej! - Spokooojnie synu ..... pójdziemy nie szybko, tylko powooooooli i bzykniemy nie po jednej, a wszystkie..
Spotkanie w lesie - lew zbiera towarzystwo i mówi: - Teraz podzielimy się: mądre zwierzaki na prawo, a ładne na lewo. I tak sowa biegnie na prawo, inne zwierzaki za nią, inne na lewo, a żaba została na środku - No i co ty żaba robisz? - No przecież się, kur..., nie rozdwoję!!!
Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do urzędu, by tę sprawę załatwić, zwołał więc miejscową społeczność, by wybrała przedstawiciela. Zadecydowano zatem, by był to niedźwiedź, bo duży, silny i wzbudza respekt. Po ośmiu godzinach wraca z urzędu. Lew się go pyta, co tam załatwił, a on mówi, że nic. - Jak to nic? Ty taki wielki i nic?! Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły i sprytu ma dużo. Wraca po osmiu godzinach i też nic. Lew mówi: - To może wiewiórkę? Taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna... Podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła. - No to koniec naszych marzeń - orzekł Król Lew - a może ktoś na ochotnika? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu: - Przecież ty nic nie potrafisz załatwić! Ale osioł się uparł i poszedł. Wraca po dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytają się więc, jak to załatwił, a osioł na to: - Gdzie otworzyłem drzwi, to ktoś z rodziny...